Cieszyn – miasto Olzą podzielone

Przez niemal 100 lat Cieszyn był sztucznie podzielony. Dziś, choć formalnie nadal leży w dwóch krajach, a po obu stronach rzeki Olzy płaci się inną walutą, miasto staje jednym organizmem.

Stare miasto z rynkiem i większością zabytków oraz Góra Zamkowa pozostała po polskiej stronie, a po czeskiej stronie dworzec kolejowy i większość zakładów przemysłowych. Taki podział ukształtował się w 1920 r., gdy w trosce o zażegnanie konfliktu z Czechosłowacją przy trwającej równolegle wojnie polsko-bolszewickiej, premier Władysław Grabski poszedł na liczne ustępstwa wobec naszych południowych sąsiadów w przebiegu granicy. Na krótko Zaolsie stało się częścią Polski po układzie monachijskim w 1938 r. Po II wojnie światowej długo nie było wiadomo, które ziemie znajdą się po stronie polskiej. Umowa z Czechosłowacją o ostatecznym kształcie granicy państwowej po II wojnie światowej weszło w życie dopiero w 1959 r.

Dziś po zasiekach na moście łączącym obie części miasta nie ma już śladu. 10 lat temu zniknęły także budki sprawdzających paszporty celników. Większość turystów podziwia pozostałe po polskiej stronie zabytki, by po południu przejść na czeską stronę „na piwo”. Bez wątpienia teraźniejszość bardziej odpowiadałaby legendarnym trzem braciom – Bolkowi, Leszkowi i Cieszkowi, synom księcia Leszka III, którzy z radości ze spotkania dali zaczątek miastu. Gdyby wierzyć legendzie, Cieszyn powstałby w 810 r. i był najstarszym polskim miastem.

Bez wątpienia jego największą atrakcją jest niewielka rotunda św. Mikołaja na Górze Zamkowej. Ta znana z 20-złotowego banknotu budowla powstała w XII w. jako kaplica zamkowa. Obecnie jest jednym z najlepiej zachowanych zabytków romańskich w Polsce. Tuż obok stoi Wieża Piastowska, jedyna ocalała z czterech wież obronnych zamku cieszyńskich Piastów (XIV w.). Z pięciokondygnacyjnej budowli rozpościera się ładna panorama miasta.

Schodząc z Góry Zamkowej można zatrzymać się przy cieszyńskim zamku, gdzie na stałe zagościł różowy jelonek, znany z warszawskiego Powiśla. Do cieszyńskiego rynku najlepiej przejść ulicą Głęboką (niegdyś Polską). Po minięciu zaledwie kilku domów warto wejść do piętrowej kaminicy, gdzie znajduje się Muzeum Drukarstwa, w którym można się szczegółowo zapoznać z działaniem stosowanych dawniej urządzeń. Co ciekawe, wszystkie urządzenia w muzeum są sprawne i nadal wykorzystywane podczas organizowanych tu warsztatów. Idąc dalej pod górę, na wysokości księgarni warto skręcić w ul. Sejmową, aby dojść do Studni Trzech Braci. To właśnie tu spotkali się Bolko, Cieszko i Leszko i podjęli decyzję o powstaniu miasta. Studnia rzeczywiście istniała tu co najmniej od średniowiecza, a pochodząca z niej woda zaopatrywała miejscowy browar. W 1868 r. została ona odnowiona i obudowana sześciokątną, żeliwną altanką o ażurowych ściankach. O ciekawej historii studni możemy poczytać na stronie miasta Cieszyn.

Ulicą Głęboką dochodzimy do przestronnego rynku głównego. Większość budynków powstała w stylu renesansowym w XVI w., ale była wielokrotnie przebudowywana. Ich współczesny wygląd został ukształtowany na przełomie XIX i XX w. Wśród znajdujących się tu budynków warto zwrócić na ratusz miejski z XV w. (odbudowany po pożarze w 1836 r.) i Dom Narodowy (obecnie ośrodek kultury) z 1901 r. W środkowej części rynku znajduje się studnia św. Floriana. Niegdyś drewniana, a od XVI w. kamienna studnia została ozdobiona figurą świętego w 1777 r. Dziś charakterystyczna fontanna jest jednym z charakterystycznych punktów miasta.

Miłośnicy zabytkowej architektury odkryją w Cieszynie wiele jeszcze ciekawych budynków: liczne zabytkowe kościoły, cieszyńskie sukiennice, imponujący hotel pod Brunatnym Jeleniem, gdzie nocowali m.in. ks. Józef Poniatowski, austriaccy cesarze Józef II i Franciszek Józef czy rosyjski car Aleksander. W ich poszukiwaniu warto skręcić w boczne uliczki miasta i przejść na Górny Rynek z uroczym klasztorem Boremeuszek.

Dodaj komentarz