Średniowieczna Sighișoara

Sighișoara zachwyca. Wydaje się, że nagle przenieśliśmy się w czasie. Wędrujemy wśród kilkusetletnich kamienic, mijają nas śliczne dwórki w długich sukniach, kilka kroków dalej słychać uderzenia mieczy ćwiczących rycerzy. O tym, że jesteśmy w XXI w. przypominają tylko dźwięki fotograficznej migawki.

Sighișoara jest piękna nawet bez tłumów rekonstruktorów. A może nawet jeszcze piękniejsza? Położone wśród siedmiogrodzkich wzgórz miasto słynie z jednej z najlepiej zachowanych starówek wschodniej Europy. Jest to także jedna z nielicznych nadal zamieszkałych średniowiecznych twierdz kontynentu. Do położonego na Górze Zamkowej (Dealul Cetății) grodu, w którego granicach znajduje się zabytkowe miasto, wspinamy się po schodach. Dochodzimy do XIV-wiecznej Bramy Zegarowej (Turnul cu Ceas) – jednej z dziewięciu zachowanych wież zbudowanych wzdłuż murów obronnych (dawniej było czternaście). Decyzja o ich budowie zapadła w 1242 r., gdy gród został spustoszony przez najazd Tatarów. Przed upalnym słońcem chronimy się w niewielkim muzeum historycznym mieszczącym się w Bramie Zegarowej. Oglądając ciekawą ekspozycję nawet nie zauważamy, gdy wchodzimy na taras widokowy, skąd w pełnej krasie prezentuje się panorama miasta.

Długimi akapitami można opisywać kolejne piękne kamienice, place i kościoły, które widać z wieży. Nas dźwięki z megafonu przyciągają na Plac Zamkowy (Piaţa Cetății), czyli tutejszy rynek, gdzie znajduje się główna scena festiwalowa. Na placu zastajemy kolorowy tłum rekonstruktorów i turystów, oprócz rumuńskiego słychać inne języki – angielski, francuski, niemiecki, węgierski… Północną pierzeję rynku zasłania scena i telebimy, warto będzie kiedyś tu przyjechać w innym terminie i obejrzeć miasto bez festiwalowej gorączki. Trwa przerwa w występach, więc kierujemy się w kierunku 176 stopni Schodów Szkolnych (scara acoperită) z 1642 r., które zaprowadzą nas na Wzgórze Kościelne. Tu znajduje się jeden z najważniejszych zabytków Sighișoary – kościół Na Wzgórzu (Biserica din Deal). Niewielka świątynka została w XV w. przebudowana w trójnawową bazylikę z wieżą o wysokości 42 m. Przy kościele od wieków funkcjonuje szkoła, właśnie dla wygody jej uczniów i nauczycieli powstały drewniane kryte schody, którymi można dojść na strome wzgórze.

Wracamy do głównej części starego miasta. Wędrujemy wąskimi uliczkami, wzdłuż których rozłożone są kramy. Można tu kupić nie tylko odpustowe pamiątki, ale też wytwory lokalnego rękodzieła, w tym ręcznie szyte suknie średniowieczne. Wystarczy jednak skręcić w jedną z bocznych uliczek, aby w samotności cieszyć się pięknem malutkiego grodu. czytaj dalej

Sighișoara zachwyciła nas nie tylko świetnie zachowanymi zabytkami, ale też fantastyczną atmosferą festiwalową. Rekonstruktorzy mieszają się z tłumem na uliczkach miasta i występują na trzech głównych placach. Stroje może nie zawsze w 100% są wierne realiom epoki (np. suknia jednej z występujących dwórek miała wszyty na plecach błyszczący zamek błyskawiczny), w Polsce rekonstruktorzy przywiązują dużo większą wagę do detali. Ale już tańce czy pojedynki są na naprawdę wysokim poziomie, w dodatku publiczność może wziąć udział w darmowych warsztatach tanecznych, muzycznych i fechtunku. Co jakiś czas odbywają się przedstawienia (oczywiście po rumuńsku, więc niewiele rozumiemy), a wieczorami koncerty. Co roku występuje grupa Lupus Dacus (jej muzycy należą do grona organizatorów festiwalu), na scenie pojawiają się także grupy grające muzykę średniowieczną, a nawet folk-rockową, jak np. Bucium.

Na koniec kilka informacji praktycznych. Warto założyć strój nawiązujący do epoki. W takim przyodziewku można łatwiej wpasować się w klimat i wziąć udział w zabawie. Przy tym istnieje szansa uniknięcia opłaty za wstęp na teren starego miasta (w czasie festiwalu obowiązują bilety, ich cena to ok. 10 lei od osoby).

Noclegi pod dachem na czas festiwalu warto rezerwować z wielomiesięcznym wyprzedzeniem (trzeba się liczyć ze znacznym wzrostem cen na festiwalowy weekend). Jeśli chcemy nocować pod namiotem, możemy skorzystać z jednego z dwóch kempingów, z których każdy  ma swoje wady i zalety. Do wszystkich atrakcji najbliżej jest z kempingu Aquaris, który znajduje się tuż za katedrą prawosławną, po drugiej stronie Wielkiej Tyrnawy. Kemping oferuje wiele udogodnień i atrakcji, np. basen i jest świetnie położony – po wieczornych koncertach można w 10 minut znaleźć się w namiocie. Niestety w czasie festiwalu trudno tu spać, bo właśnie tu obozują rekonstruktorzy i impreza przenosi się do obozowiska. Jest bezpiecznie, ale bardzo tłoczno, głośno i mocno trunkowo. Dlatego podczas naszego drugiego pobytu w Sighișoarze skorzystaliśmy z kempingu Vila Franka, położonego na wzgórzu, wysoko ponad dworcem kolejowym. Rozpościera się stamtąd fantastyczna panorama miasta, warunki są bardzo dobre, ale minusem jest dość spora odległość od centrum wydarzeń.

Sighișoara
http://www.welcometoromania.ro/Sighisoara
http://www.sighisoara.org.ro
Festiwal Średniowieczny
http://www.sighisoaramedievala.ro
Kemping Aquaris
www.aquariscamp.net/ 
Kemping Vila Franka
http://www.sighisoara-tourism.com/index.php?lang=en&local=camp

Dodaj komentarz