Warszawskie ścieżki

Na stolicę wypada u nas w kraju narzekać i podkreślać jej szpetotę i liczne braki. My jednak naprawdę lubimy to miasto i choć nie jesteśmy ślepi na jego wady, chętnie pokazujemy, co się nam w nim podoba. A jest tego wiele. Za co lubimy Warszawę? I co konkretnie w niej lubimy?

Stare Miasto

Oczywiście jako pierwszy – Zamek Królewski. Jest całkiem inny i ma odmienną historię od tego od Wawelu, więc nie ma co porównywać. Lubimy go za to, że po prostu jest (niewiele przecież brakowało, by został zrównany z ziemią!), za świetne wystawy czasowe, za doskonałe zajęcia dla dzieci – lekcje muzealne i połączone ze zwiedzaniem wakacyjne warsztaty. Tematyka zajęć jest rozmaita i różnorodna, np. na jednych poznaje się różne rodzaje dawnych strojów, a następnie samodzielnie wykleja się je ze skrawków materiału na papierze, na innych można się spotkać z prawdziwym rycerzem.
Zamek Królewski
www.zamek-krolewski.pl

A tuż obok mamy kolumnę Zygmunta, z której marsowym wzrokiem spogląda król Zygmunt III, Starówkę z Syrenką na rynku (latem można się trochę pochlapać w fontannie wokół cokołu), gołębiami, kataryniarzem z papugą, dorożkami, sztalugami malarzy… Dzieci lubią też mury obronne i barbakan. Oraz oczywiście lody z obleganej lodziarni przy Nowomiejskiej. Na Nowym Mieście zawsze kłaniamy się wymalowanej na fasadzie jednej z kamienic Marii Skłodowskiej-Curie (tu właśnie przyszła na świat wielka badaczka) i idziemy przez śliczny nowomiejski rynek, obok ufundowanego przez Marysieńkę Sobieską kościoła Sakramentek na taras widokowy, z którego świetnie widać Wisłę i praski brzeg. U stóp tarasu jest plac z nowoczesną fontanną, od wiosny do jesieni w piątki i soboty wieczorami odbywają się tu świetne pokazy multimedialne. Obok fontanny stoi nietypowa ławeczka z rur i pomnik Williama Lindleya, twórcy sieci wodociągowej w Warszawie.
Fontanna Multimedialna na Podzamczu
www.parkfontann.pl

Traktem Królewskim

Z zamku możemy też pójść na Krakowskie Przedmieście, mijając ładne kościoły, kamienice i uniwersytet, przysiadając na grających ławeczkach (wciśnij guzik i zabrzmi któryś z utworów Chopina). Tak dochodzimy do pomnika Mikołaja Kopernika, wokół którego krążą wmurowane w chodnik metalowe wizerunki planet. W ciągu pięciu minut można odbyć podróże kosmiczne po całym układzie słonecznym! A dalej pospacerować Nowym Światem, zjeść pączka albo ciacho w cukierni Bliklego i dojść do absurdalnej, radośnie kiczowatej palmy na rondzie de Gaulle’a.

Łazienki to obowiązkowe miejsce spacerów, chociaż denerwuje czasem panujący tam tłok. Ale tu można karmić wiewiórki, pawie, kaczki i łabędzie, przepłynąć się po stawie gondolą, poszukać jesienią kasztanów, posłuchać muzyki. Tu również organizowane są warsztaty dla dzieci, przybliżające im zwłaszcza postać i czasy króla Stasia. Świetną inicjatywą jest organizowana w letnie weekendy seria plenerowych koncertów w ramach akcji „Strefa Ciszy”. Można wtedy wejść na trawnik, rozsiąść się na leżaku i słuchać niebiańskich dźwięków harfy, skrzypiec i fletu, albo obojów i klarnetów, albo trąbek i puzonów… Koło Podchorążówki jest wtedy wyznaczona dla dzieci strefa zabawy, gdzie można porysować i pograć na różnych instrumentach. Wielką atrakcją dla dzieci są też letnie pokazy jazdy konnej na hipodromie. W samych Łazienkach jest jeden placyk zabaw (na uboczu, nie jest łatwo tam trafić), ale znacznie lepszy plac dla dzieci w różnym wieku – od malucha do nastolatka – znajduje się w pobliskim Parku Ujazdowskim, który też jest miłym miejscem do pospacerowania.
Łazienki Królewskie
www.lazienki-krolewskie.pl

Z Łazienek na Stare Miasto możemy wrócić przez tereny zielone, położone wzdłuż nadwiślańskiej skarpy. Skarpa Warszawska to element krajobrazu unikalny dla dużych miast europejskich. Jej wysokość waha się od 6 m na Marymoncie do 25 m na wysokości Pałacu Kazimierzowskiego. Wędrując zielonymi ścieżkami wzdłuż skarpy możemy wręcz zapomnieć, że jesteśmy w centrum miasta!

Do naszych najulubieńszych miejsc należy Wilanów: śliczny pałac i park. Lubimy go z wielu przyczyn: za Króla Jana, jego gromadkę dzieci i wydrę, za świetną książeczkę, która opowiada o przygodach tej wesołej rodzinki. Za ciekawe warsztaty dla dzieci w namiocie w parku, np. budowanie z papieru karety królewskiej. Za przemiły personel. Za świetne imprezy, przedstawienia i koncerty. Za sezonowe atrakcje, takie jak obóz wojenny, w którym można było zajrzeć do namiotu królewskiego, obejrzeć z bliska husarskie skrzydła, poznać używane w czasach króla Jana przyprawy, dowiedzieć się, skąd się wzięła kawa i jak farbowano ubrania.
Pałac w Wilanowie
www.wilanow-palac.pl

Tymczasem na Pradze…

Park Skaryszewski jest położony po drugiej stronie Wisły, na Pradze. Tu są rozległe zielone trawniki, na których można zrobić sobie piknik i nikt nie zabrania po nich biegać. Są wiewiórki do karmienia, ogród różany do wąchania, stawik, w którym w letnie dni można pomoczyć nogi, sztuczne wodospady i inne atrakcje. Jest też najsłodsza w Warszawie cukierenka Misianka.

Skoro o Pradze mowa, warto wspomnieć o ogrodzie zoologicznym. Jest rozległy i ciekawy, można tu spotkać lwy, tygrysy, pumy, słonie, żyrafy i zebry, ale też pantery śnieżne, pingwiny, jeżozwierze, pandę małą (taką czerwoną, przypominającą lisa, co świetnie wspina się po drzewach), foki i wydry. Świetny jest nowy budynek, w którym mieszkają hipopotamy i rekiny oraz piranie. W sezonie miło jest oglądać małpy, skaczące po drzewach na wyspie i nawołujące się dzikimi okrzykami. Szczególną atrakcją jest karmienie zwierząt o określonych porach, czemu może przyglądać się licznie zgromadzona publiczność (wyznaczone godziny posiłków mają m.in. pingwiny i foki). Krótko mówiąc, zoo jest jedną z żelaznych atrakcji Warszawy dla dzieci, zdecydowanie wartą odwiedzenia. Latem do ZOO można za darmo przepłynąć promem z przystani położonej na wysokości Nowego Miasta.
Warszawskie ZOO
www.zoo.waw.pl

I jeszcze jedna atrakcja Pragi: ścieżka spacerowa nad Wisłą, wiodąca nieuregulowanym brzegiem rzeki między mostem Łazienkowskim a Grota-Roweckiego. Jedyna tak dzika ścieżka w centrum miasta w Europie! Biegnie ona miejscami wśród zarośli olszyny, mija piękne stare drzewa i betonowe ostrogi, wcinające się w nurt rzeki, wyprowadza na przyjemne żółciutkie plaże, skąd przy niskim stanie wody można przejść na przybrzeżne piaszczyste łachy. Można tu zbierać muszelki, obserwować ptactwo wodne, a kto ma szczęście, może spotkać bobra. I to wszystko w samym centrum miasta! Raczej nie należy się tu spodziewać błogiej samotności, bo miejsce należy do popularnych, zwłaszcza latem, gdy nad rzeką chcą się ochłodzić tłumy warszawiaków. W sezonie letnim pod Mostem Poniatowskiego i między Podzamczem a okolicami zoo pływają bezpłatne promy. Są też place zabaw, boiska do siatkówki plażowej, park linowy (na wysokości zoo) i parę punktów gastronomicznych. Ścieżka jest szeroka i wygodna, odpowiednia zarówno na spacery, jak i na wycieczki rowerowe, a zimą na biegówki. Są plany wydłużenia trasy aż na Tarchomin i wybudowania w okolicy zoo pawilonu-centrum edukacji ekologicznej w kształcie wielkiego głazu narzutowego.

Zielono mi

Warszawa ma dwa ogrody botaniczne, oba są ciekawym miejscem na spacer i podziwianie kolorów natury. Mniejszy i starszy sąsiaduje z Łazienkami, większy znajduje się przy parku kultury w Powsinie.

Ogród Botaniczny UW w Al. Ujazdowskich
www.ogrod.uw.edu.pl
Ogród Botaniczny PAN w Powsinie
www.ogrod-powsin.pl

I to, co naszym zdaniem, jest jednym z największych atutów Warszawy – lasy miejskie. Nie parki, lasy. Wokół miasto, bloki, kamienice, jeżdżą tramwaje, autobusy i setki samochodów. I w środku tego enklawy dzikiej zieleni, w której mieszkają niezliczone ptaki, zające, sarenki… a nawet guziec, który uciekł z cyrku i miał zaszyć się w Lesie Kabackim. Nasz najulubieńszy las to Lasek Bielański. Po spacerze po lesie można zajrzeć do barokowego kościoła kamedułów, przy którym w okresie bożonarodzeniowym urządzana jest żywa szopka. Stajenkę otaczają drewniane rzeźby, a także owieczki i sympatyczny osiołek Franciszek. A w żłóbku obok małego Jezuska wygrzewają się koty. Z tego samego kościoła w Niedzielę Palmową wychodzi najciekawsza procesja, którą prowadzi ksiądz jadący na ośle. Miejscowa parafia organizuje przez cały rok wiele fajnych imprez kulturalnych.

Kulturalnie w Warszawie

Pisząc o stolicy, nie da się pominąć Pałacu Kultury. Przez jednych wychwalany, przez innych znienawidzony, mieści całkiem sporo instytucji naukowych i kulturalnych (są tu dwa muzea, teatry, kino, basen, a także tajemnicze podziemia, którymi wedle miejskich legend można się było niepostrzeżenie wydostać z budynku albo w nich ukrywać), jest też Sala Kongresowa – kiedyś miejsce zjazdów partyjnych, dziś raczej imprez biznesowych i ciekawych koncertów. Można wjechać windą na trzydzieste piętro Pałacu, gdzie znajduje się taras widokowy (widok z 114 m ponad ulicami może zapierać dech).
Pałac Kultury i Nauki
www.pkin.pl

Do miejsc, które trzeba w Warszawie odwiedzić obowiązkowo, należy Centrum Nauki Kopernik. Już sam budynek centrum, położony nad samą Wisłą jest ciekawy. A w środku można spędzić cały dzień, eksperymentując – a i tak nie uda się obejrzeć tu wszystkiego. (Po jakimś czasie zresztą przydałoby się zrobić przerwę, bo można dostać oczopląsu…) Można się tu bawić dźwiękiem, światłem, wodą, rozwiązywać zagadki detektywistyczne, udowodnić sobie ruch obrotowy Ziemi, położyć się na łożu fakira, najeżonym gwoździami, a nawet polecieć na latającym dywanie. Istne szaleństwo, a wszystko w imię nauki. Do najnowszych atrakcji centrum należą ogrody na dachu, dokąd można wejść rampą od południowej strony budynku. Można stąd  podziwiać widok na Stare Miasto, Wisłę i Stadion Narodowy na drugim brzegu rzeki.
Centrum Nauki Kopernik
www.kopernik.org.pl

Do żelaznych punktów zwiedzania stolicy należy też muzeum, jakiego nie ma i nie będzie nigdzie indziej na świecie: Muzeum Powstania Warszawskiego. Od razu uprzedzamy, że nie ma po co tu przychodzić z małymi dziećmi (chyba że śpią w chuście i są tylko biernymi uczestnikami zwiedzania). Odgłosy bombardowania, fotografie ruin i walk są dla maluchów przerażające, no i sama historia Powstania nie należy raczej do tematów, z którymi poradzi sobie emocjonalnie małe dziecko. Dla młodszych zwiedzających jest sala Małego Powstańca z teatrzykiem kukiełkowym i zabawkami, ale nie sposób przesiedzieć tam całej wizyty. Cała ekspozycja naprawdę robi potężne wrażenie, można nie tylko się wielu rzeczy dowiedzieć, ale i poczuć (np. przechodząc repliką kanału). Moim zdaniem zrozumieć to muzeum może dopiero osoba dorosła, ewentualnie zainteresowany historią wojny nastolatek, a odpowiedni wiek na pierwszą wizytę to ok. 8-10 lat.
Muzeum Powstania Warszawskiego
www.1944.pl

Komu mało zwiedzania albo nie sprzyja aura, w Warszawie ma do wyboru całkiem sporo świetnych i przyjaznych małym i dużym podróżnikom muzeów. W wielu z nich odbywają się regularnie wykłady, koncerty, pokazy slajdów lub warsztaty dla dzieci.
Muzeum Azji i Pacyfiku
www.facebook.com/muzeumazji?fref=ts
Muzeum Etnograficzne
www.ethnomuseum.pl
Muzeum Ziemi
www.mz.pan.pl
Muzeum Archeologiczne
www.pma.pl
Muzeum Narodowe
www.mnw.art.pl
Muzeum Wojska Polskiego
www.muzeumwp.pl
Muzeum Ewolucji
www.muzewol.pan.pl
Muzeum Techniki
muzeumtechniki.warszawa.pl
Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN
www.polin.pl

Polecanki: www.warsawtour.pl, www.kulturalna.warszawa.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *